„Madonna, Czarna Madonno,

Jak dobrze Twym dzieckiem być.

O pozwól, Czarna Madonno,

W ramiona Twoje się skryć”

 

 

            26 sierpnia w uroczystość Najświętszej Maryii Panny Częstochowskiej w naszej parafii miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Nabożeństwo, jakiego jeszcze nigdy nie było.

            Po wieczornej Eucharystii, którą sprawował i wygłosił maryjną homilię ksiądz proboszcz Antoni, w prezbiterium ustawiono obraz Matki Bożej Częstochowskiej, świece i kwiaty, przyciemniono światła i usłyszeliśmy przepięknie brzmiące, inaczej niż zwykle, nasze organy i pieśń: „Jasnogórska Pani, Tyś naszą Hetmanką. Polski Tyś Królową i najlepszą Matką”.

            Na organach grał i pięknie śpiewał nasz ksiądz wikariusz Mateusz Matusiak. Aż trudno uwierzyć, że ksiądz o takiej drobnej posturze, został obdarzony tak mocnym, donośnym, a do tego bardzo pięknym głosem i taką umiejętnością gry na organach, że aż przechodziły dreszcze i wydawało się, że kościół drży.

            Nasz drugi wikariusz ksiądz Mateusz Zając, przy pulpicie czytała rozważania o Matce Bożej Częstochowskiej i klęcząc przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej czytał modlitwy. Po każdym rozważaniu śpiewaliśmy pieśni maryjne, z Bogurodzicą włącznie.

           Uczestniczyła spora grupa parafian i gości. Na twarzach było widać wzruszenie i zachwyt. Nabożeństwo zakończyło się odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego.

            Serdecznie dziękujemy naszym Duszpasterzom, Księdzu Proboszczowi i Księżom Wikariuszom za tę ucztę duchową, którą dla nas przygotowali. Jesteśmy dumni, że mamy takich Księży!

            Bóg zapłać, Bóg zapłać, Bóg zapłać!

 

Barbara Woronowicz

 

 

 

 

 

                                 

                                                                                                  

 

 

f