Kościół żyje Eucharystią

List pasterski Biskupa Świdnickiego na rozpoczęcie nowego roku liturgicznego 2019/2020

Wstęp

Czcigodni Bracia w powołaniu kapłańskim, wielebne osoby życia konsekrowanego, drodzy Bracia i Siostry w powołaniu chrześcijańskim, czcigodni diecezjanie. Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy ostatni miesiąc roku 2019 i zarazem nowy rok liturgiczny, którego pierwszym okresem jest Adwent. Dokładnie za miesiąc powitamy nowy rok kalendarzowy odmierzający lata od ziemskich narodzin Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Każdy rok liturgiczny w Polsce posiada hasło duszpasterskie, wokół którego koncentruje się posługa Kościoła w naszej Ojczyźnie. W niniejszym Liście pasterskim, chcę krótko podsumować program duszpasterski, jaki nam towarzyszył w ostatnich latach i zaprezentować nowy program, który dziś podejmujemy oraz przekazać kilka refleksji na czas Adwentu.

Program duszpasterski w ostatnich latach

Drodzy bracia i siostry, przypomnę dwa ostatnie programy duszpasterskie naszej wspólnej pracy w Kościele. Przed sześcioma laty został podjęty w kościele polskim czteroletni program poświęcony sakramentowi chrztu św. Był on związany ze świętowaniem w 2016 roku 1050. rocznicy chrztu naszego narodu. Realizując ten program, przypomnieliśmy sobie jak ważnym wydarzeniem w naszym życiu jest sakrament chrztu, mimo, że większość z nas nie pamięta tego wydarzenia. Wówczas zamieszkał w nas Bóg, staliśmy się dla Ducha Świętego świątynią i otrzymaliśmy godność dzieci Bożych. To sakramentalne zjednoczenie z Niebieskim Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym stało się dla nas motywem wzrastania w wierze Kościoła. W procesie tym towarzyszyli nam rodzice, katecheci i liturgia Kościoła, w której uczestniczyliśmy od najmłodszych lat. Z czasem uświadomiono nam, że naszą wiarą winniśmy dzielić się z innymi. To dzielenie się wiarą, dawanie świadectwa o tym, kim jest dla nas Jezus Chrystus, rozciągnęło się na całe życie.

Nowym religijnym bodźcem do apostolstwa stał się sakrament bierzmowania, który przyjęliśmy w naszej młodości. Odnowieniu tego sakramentu był poświęcony ostatni dwuletni program duszpasterski, którego ogólne hasło brzmiało: "Duch, który umacnia miłość'. W pierwszym roku tego programu, towarzyszyło nam hasło "Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym", zaś hasłem drugiego roku, który wczoraj zakończyliśmy, były słowa: "W mocy Bożego Ducha". Warto się dziś zastanowić, czy jesteśmy przekonani, że jesteśmy naprawdę napełnieni Duchem Świętym, czy prosimy Ducha Świętego o ciągłe wzmacnianie  osłabionego grzechem pierworodnym naszego ducha i czy nasze myślenie, mówienie i działanie dokonuje się w mocy Bożego Ducha. Pamiętajmy, że dzięki Duchowi Świętemu stajemy się duchowymi mocarzami, potrafimy z radością pełnić każdą wolę Bożą, jesteśmy zdolni do dzieł miłosierdzia, do skutecznego zwyciężania zła dobrem.

Z taką odnowioną świadomością Bożej mocy w nas, możemy dziś podjąć nowy, tym razem, trzyletni program duszpasterski pod hasłem: "Eucharystia daje życie".

Przed nami trzyletni program duszpasterski z hasłem "Eucharystia daje życie"

Drodzy Bracia i Siostry, w najbliższych trzech latach postaramy się na nowo odkryć wartość Eucharystii - Najświętszego Sakramentu. W pierwszym roku, któremu będzie towarzyszyć hasło: "Wielka tajemnica wiary", będziemy na nowo odkrywać prawdę o Eucharystii. Przypomnimy sobie czym ona jest, co w sobie zawiera i dlaczego jest dla nas tak ważna i tak święta? Dlaczego powinna być centrum naszego religijnego życia? W roku następnym, kiedy będzie nam towarzyszyć hasło: "Zgromadzeni na świętej wieczerzy", będziemy na nowo uczyć się celebrować Eucharystię, rozumieć i głębiej przeżywać Jej obrzędy, zastanawiać się co winniśmy składać z Chrystusem w ofierze Bogu, jak i w jakim celu winniśmy przyjmować Komunię Świętą? W trzecim, ostatnim roku naszego programu będzie nam towarzyszyło hasło: "Posłani w pokoju Chrystusa". Będziemy w tym czasie rozważać jakie zadania wynikają z naszego uczestniczenia w Eucharystii. Do czego nas  usposabia celebracja Eucharystyczna? Do jakiego stylu życia nas zobowiązuje? Inaczej mówiąc, zwrócimy uwagę na nasze posłanie do apostolstwa w naszych środowiskach życia.

Naczelnym celem podjętego przez Episkopat programu jest to, aby Eucharystia stała się dla nas prawdziwym centrum naszego życia, najważniejszym wydarzeniem każdej niedzieli, aby stawała się źródłem mocy do niesienia życiowych krzyży, do wiernego wypełniania woli Bożej.

Nasze adwentowe modlitewne oczekiwanie

Drodzy diecezjanie, nowy rok kościelny rozpoczynamy okresem Adwentu, dlatego też w trzeciej części niniejszego Listu, chcę przypomnieć czym jest Adwent, jak mamy przeżyć ten grudniowy, przedświąteczny czas?

Okres Adwentu ma podwójny charakter. Jest czasem naszego przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego, podczas których wspominamy i czcimy pierwsze przyjście Chrystusa. Stąd też w liturgii adwentowej będziemy wracać do czasów bezpośrednio poprzedzających Wcielenie. Adwent jest także czasem zapowiadającym drugie przyjście Chrystusa do nas. Będzie to przyjście na końcowy sąd, przyjście w chwale i majestacie o niespodziewanym czasie. Zapowiada je Chrystus w dzisiejszej Ewangelii: "Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie (...). Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie" (Mt 24,42.44 ). Wezwanie to wytycza nam program na cały Adwent, a poniekąd i na całe nasze ziemskie życie, które winno być czujnym, modlitewnym oczekiwaniem na powtórne przyjście Chrystusa. Adwentowe czuwanie winno zmierzać ku temu, aby Chrystus zadomowił się pełniej w naszym życiu osobistym, rodzinnym, parafialnym, narodowym. Podjęcie czuwania winno także wzbudzić w nas większą tęsknotę za Bogiem, przyczynić się do głębszego doświadczania Boga, Jego miłującego działania w naszej codzienności.

Adwent powinien nam także ukazać doniosłość pierwszego przyjścia Jezusa na ziemię, które było ubogie, ciche, ukryte przed oczyma wielkich tego świata. Jezus urodził się nie w pałacu, lecz w stajni przeznaczonej dla zwierząt. Jego matką była uboga, nikomu nieznana, ale wybrana przez Boga, izraelska dziewczyna, Maryja. Po powrocie z Egiptu Jezus wychowywał się i dorastał w Nazarecie, małej palestyńskiej wiosce. Mając trzydzieści lat, rozpoczął swoją publiczną działalność, głosząc Ewangelię o Królestwie Bożym, o miłości Boga do ludzi i czyniąc cuda dla biednych, chorych, źle się mających. W czasie swojej działalności nie napisał żadnej książki. Nigdy nie sprawował żadnego urzędu. Nie założył własnej rodziny, nie miał własnego domu. Nigdy nie wyjechał poza Palestynę. Nigdy nie zamierzał osiągać niczego, co łączyłoby się z doczesnym znaczeniem i ludzką wielkością. Od nikogo, poza Ojcem Niebieskim, nie otrzymał żadnego poparcia dla swojej misji. Miał zaledwie 33 lata, kiedy uczeni żydowscy, tkwiący w ciasnych nakazach i zakazach, wystąpili przeciw Niemu. Ze strachu przed prześladowaniem a może i przed śmiercią, opuścili Go w popłochu Jego uczniowie. Jeden z nich Go zdradził za pieniądze. Inny trzykrotnie się Go wyparł. Wytoczono Mu proces przed pogańskim sędzią, oskarżając Go o bluźnierstwo. W trakcie procesu szydzono z Niego, poniżano Go i okrutnie torturowano. Skazano Go na najbardziej wówczas haniebną śmierć przez ukrzyżowanie. Kiedy umarł w męce, złożono Go do wypożyczonego grobu. A mimo to, że minęło już dwadzieścia wieków od tych wydarzeń, to On właśnie i nikt inny, pozostaje ciągle centralną Postacią świata. To od Jego narodzin miliardy ludzi liczą czas. To z Jego powodu miliony ludzi w ciągu minionych dwóch tysiącleci zmieniły swoje życie. Miliony, ze względu na Niego i Jego naukę, odrzuciły nienawiść, zemstę, okrucieństwo. Miliony, ze względu na Niego, dochowały wierności swoim małżonkom. Miliony oddały swoje życie na służbę Jego sprawie i bliźnim. Miliony potrafiły wybaczyć największe krzywdy swoim prześladowcom. Miliony potrafiły przezwyciężyć chciwość i skąpstwo, aby się podzielić kawałkiem chleba z potrzebującymi. Miliony z Jego powodu poszły przez życie tą drogą, którą wskazał - drogą miłości, życzliwości, pokory i ofiary. To On dokonał największej i jedynie sensownej rewolucji w historii ludzkości. Dokonał rewolucji duchowej, takiej rewolucji, w której nie przelewa się cudzej krwi, a tylko - jak trzeba, krew własną. A stało się to wszystko dlatego, gdyż Jezus Chrystus nie był tylko wyjątkowym człowiekiem, ale Synem Bożym, Bogiem-Człowiekiem, który przez swoje narodzenie, swoją śmierć i swoje zmartwychwstanie wszedł w historię ludzkości i pozostał w niej ciągle żywy. Pozostał w Eucharystii, w Słowie Bożym i w założonym przez siebie Kościele. Jest i na zawsze pozostanie jedynym i powszechnym Zbawicielem świata. Tylko na Jego Ewangelii możemy budować lepszy świat.

Zakończenie

Drodzy diecezjanie, w zakończeniu tego Listu, na początku tegorocznego Adwentu, chciałbym wspomnieć jeszcze o jednym oczekiwaniu. Nasza diecezja oczekuje na przyjście w najbliższych miesiącach nowego pasterza, który mnie zastąpi na urzędzie Biskupa Świdnickiego. Dlatego też wszystkich Was, Bracia i Siostry, proszę o modlitwę, aby Chrystus, Najwyższy i Wieczny Kapłan, wybrał nam dobrego pasterza. Tymczasem całej rodzinie diecezjalnej błogosławię na czas Adwentu i składam jak najlepsze życzenia "Błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego".

 

Wasz biskup

✠ Ignacy Dec

 

 

 

 

 

f