W dniach od 10 do 12 lutego 2020 roku razem z ministrantami pojechaliśmy na zimowisko do Karpacza.

 

Dzień pierwszy

Ok 8.30 wyjechaliśmy spod Plebanii, a dojechaliśmy na miejsce kilka minut przed 11.00 . Wypakowaliśmy walizki i poszliśmy do swoich pokoi, mieliśmy czas na rozpakowanie do godziny 13.00. Następnie musieliśmy zebrać się na dole ośrodka. Po podróży chcieliśmy zjeść coś pożywnego więc poszliśmy do restauracji. Po zjedzeniu posiłku udaliśmy się z powrotem do ośrodka. W planie był wyjazd na basen. Dojechaliśmy tam w kilku turach. Na basenie było kilka torów i zjeżdżalni. Na pływanie i zabawę w basenie mieliśmy ok. godzinę. Po powrocie poszliśmy do sklepu, aby kupić niezbędne rzeczy. Wróciliśmy do ośrodka i spotkaliśmy się, aby dowiedzieć się więcej o sobie, gdyż były tam osoby z innych parafii. Przedstawialiśmy się i mówiliśmy o swoich zainteresowaniach.

 

Dzień drugi

Pobudka była ok. 7.00, następnie zebraliśmy się na śniadaniu. Było ono bardzo ważne, gdyż tego dnia mieliśmy iść w góry. Dostaliśmy trochę czasu na odpowiednie ubranie się. Gdy doszliśmy na granicę Karkonoskiego Parku Narodowego rozdzieliliśmy się. Jedna grupa wróciła do ośrodka, a druga poszła na szczyt Samotnia. Pierwszym celem było dotarcie do schroniska. Zamówiliśmy tam ciepły posiłek. Kolejnym celem był powrót do ośrodka. Droga powrotna była o wiele krótsza. Podczas schodzenia z góry rzucaliśmy w siebie śnieżkami i wskakiwaliśmy w głęboki śnieg. Wiał bardzo silny wiatr. Po powrocie musieliśmy wysuszyć mokre rzeczy. Następnie zjedliśmy obiadokolację i obejrzeliśmy film ,,Młody Mesjasz" opowiadający o życiu młodego Jezusa.

 

Dzień trzeci

Zaczął się on podobnie do drugiego, czyli pobudka i śniadanie. Następnie jedna grupa poszła do Muzeum Konsol i Gier Wideo, a druga na narty biegowe. Po dobraniu odpowiedniego dla każdego sprzętu zaczęliśmy naukę. Po jakimś czasie każdy ,,zaczął coś łapać'  i można było zacząć jeździć samemu. Szusowaliśmy ok. godzinę. Po powrocie musieliśmy się przebrać i spakować walizki do samochodów. Nadszedł czas powrotu do domu. Podróż trwała ok. dwóch godzin. Zimowisko to było interesującym wyjazdem, który urozmaicił moje tegoroczne ferie.

                                                              

 Marceli Dębiński

 

 

f